W historycznej kamienicy w centrum Krakowa, gdzie na klatce schodowej zachowały się polichromie i witraże, a sama struktura mieszkania została częściowo rozbudowana, powstała przestrzeń o wyjątkowo osobistym charakterze. Dwupoziomowe wnętrze o powierzchni 68 m² nie próbuje odgrywać roli eleganckiego apartamentu w zabytkowej oprawie ani manifestu współczesnych trendów. Funkcjonuje jak zapis rozmów, decyzji i intuicji. Inwestorzy przez większą część roku mieszkają w Bieszczadach, prowadząc miejsce doskonale znane turystom. Krakowskie mieszkanie miało stać się ich zimowym rytuałem - miejscem zanurzenia w kulturze miasta, ale bez utraty własnego temperamentu. Projekt autorstwa pracowni PIM Concept pokazuje coś, co w świecie wnętrz coraz trudniej osiągnąć: spójność bez podporządkowania wszystkiego jednej definicji estetycznej.